Archiwum kategorii: Dotacje

Tylko do 30 września składa się wnioski o dotacje

Przypominamy, że 30 września to nieprzekraczalny termin składania wniosków o udzielenie dotacji na następny rok. Ten obowiązek jest określony przepisami ustawy o systemie oświaty w odniesieniu do wszystkich dotowanych placówek niepublicznych. Dotyczy zarówno wniosków o dotację podstawową, jak i wniosków o dotację dla placówek prowadzących wczesne wspomaganie rozwoju, a w tym zakresie odnosi się także do placówek publicznych prowadzonych przez osoby fizyczne i prawne niebędące j.s.t.

Szkoły, przedszkola i inne placówki składają wnioski na formularzach (wzorach), ustalonych uchwałą rady danej gminy.

Co ważne – placówki prowadzące wczesne wspomaganie rozwoju, zgodnie z przepisami art. 90 ust. 1a oraz art. 80 ust. 2c, składają odrębne wnioski! Złożenie samego wniosku o dotację dla przedszkola czy szkoły, bez wskazania prowadzenia wczesnego wspomagania, nie będzie podstawą do wypłacania dotacji na dzieci objęte wczesnym wspomaganiem rozwoju. Jeśli na wzorze Waszej gminy nie ma miejsca na wniosek o dotację na WWR, należy go samodzielnie uzupełnić bądź złożyć na piśmie drugi wniosek, używając formularza tylko jako wzoru do zamieszczenia tych informacji.

Placówki prowadzące WWR otrzymywać będą dwie dotacje, jedną „ogólną”, na każdego ucznia objętego wychowaniem przedszkolnym, a drugą dla dzieci z wczesnym wspomaganiem, obliczaną według subwencji oświatowej.

Warto także przypomnieć, że we wniosku placówka określa PLANOWANĄ liczbę uczniów. W praktyce, w następnym roku faktyczna liczba uczniów może być inna, niż podana we wniosku, ale zawsze dotacja musi być wypłacana na rzeczywistą, faktyczną liczbę dzieci. Nie jest dopuszczalne ograniczanie dotacji do liczby podanej we wniosku!

Analogicznie, placówki, które prowadzą wczesne wspomaganie, podają liczbę planowaną. Jeśli w danej chwili nie ma takich dzieci w placówce, to i tak warto podać jakąkolwiek liczbę na następny rok, nawet 1 dziecko, gdyż inaczej nie uzyska się prawa do dotacji nawet wtedy, gdy w ciągu roku pojawią się takie dzieci! Oczywiście, gdy placówka jest przygotowana do prowadzenia WWR.

Nie jest natomiast dopuszczalne, co się niestety często zdarza, że gminy odmawiają wypłacania dotacji na dzieci niepełnosprawne z orzeczeniami, które nie zostały wskazane we wniosku z września, a pojawiły się w placówce w następnym roku. Odmowa wypłacania dotacji przez gminę na tej podstawie, że gmina nie otrzymuje na te dzieci subwencji oświatowej (bo ich nie zgłoszono w SIO, gdyż we wrześniu nie byli uczniami…) – jest niedopuszczalna i sprzeczna z ustawą.

Na koniec warto jeszcze przypomnieć o możliwościach zmiany terminu składania wniosków o dotacje. Zgodnie z przepisem art. 90 ust 2g:

„Na wniosek osoby prowadzącej odpowiednio niepubliczne przedszkole, inną formę wychowania przedszkolnego, szkołę podstawową, ośrodek lub niepubliczną poradnię psychologiczno-pedagogiczną, o których mowa w ust. 2a, 2b, 2d, 3 i 3a, organ wykonawczy jednostki samorządu terytorialnego właściwej do udzielenia dotacji może wyrazić zgodę na odstąpienie od terminu, o którym mowa w ust. 1a, 2a, 2b, 2d, 3 i 3a, lub na udzielenie dotacji w terminie wcześniejszym niż od początku następnego roku budżetowego.”

Ten przepis ma istotne znaczenie i zastosowanie szczególnie do nowych placówek, tworzonych w trakcie roku kalendarzowego, który jest rokiem budżetowym. Jeśli placówka dopiero jest tworzona i nie uzyska wpisu do 30 września, a nawet nie złoży w tym czasie wniosku o spis, zawsze może ubiegać się u wójta czy burmistrza o odstąpienie od terminu i zgodę na złożenie wniosku później, gdy już będzie zarejestrowana. Pozwoli to uniknąć kłopotliwych sporów, czy dotację należy wypłacać w nowym roku. Tak samo, placówki otwierane w trakcie roku, np. od 1 września, mogą ubiegać się o dotacje już od tej daty, a nie od 1 stycznia następnego roku.

Należy jednak nadmienić, że decyzje organu gminy w tych sprawach są fakultatywne i uznaniowe, w praktyce zależeć będą od dobrej woli organów gminy i stanu jej budżetu. Niestety, w tym zakresie placówki zdane są na uznaniowość organu gminy, ale oczywiście warto występować z takimi wnioskami jak najprędzej, nie czekając na upływ terminu 30 września.

autor: Robert Kamionowski, radca prawny

Jak gminy kantują przedszkola?

Dziś napiszę o kilku przypadkach, w jaki sposób i jak najczęściej, gminy „kantują” niepubliczne przedszkola. Oczywiście, jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Sprawy te mają zasadniczo związek z zakończeniem i jednocześnie początkiem nowego roku budżetowego, czyli roku kalendarzowego, ale ich konsekwencje ciągną się przez wiele miesięcy, nierzadko cały następny rok. A gdy przyjdzie do podsumowania i zamknięcia obecnego roku, pojawią się znowu.

Działanie pierwsze, czyli „ile wydałem, tyle dam”. W skrócie polega to na procederze zmniejszania dotacji po przeliczeniu wydatków wykonanych przez gminne przedszkola. W finansach publicznych i budżecie gminy mogą się zdarzyć jedynie dwie sytuacje: albo wydatki jednostek budżetowych, np. gminnych szkół i przedszkoli, będą zgodne z uchwałą budżetową (budżetem gminy po wszystkich zmianach), albo będą inne. A w tym wypadku może być z kolei tylko jedna sytuacja – wydatki wykonane będą niższe, niż zakładał budżet. A dlaczego nie mogą być wyższe od budżetu? A dlatego, że byłoby to naruszeniem dyscypliny finansów publicznych, surowo karanym, aż do pozbawienia stanowiska włącznie. W takich wypadkach, konieczna jest nowelizacja budżetu i podwyższenie kwot na szkoły czy przedszkola i wtedy znika różnica pomiędzy wykonaniem a planowaniem.

A obniżanie rocznej dotacji do wysokości wydatkowanych rzeczywiście kwot w przedszkolach, a nie do kwot zaplanowanych w budżetach, jest niezgodne z ustawą. Dowodem jest cały szereg wyroków sądów administracyjnych (pisaliśmy o pierwszym takim wyroku, uzyskanym przez naszą Kancelarię w poście z 7 kwietnia 2014 r) oraz sądów powszechnych (np. wspomniany przeze mnie wyrok Sądu Apelacyjnego, post z 16 marca 2015). W razie potrzeby, służymy takimi wyrokami.

Gminy wzywają do zwrotu takich „nadpłat” dotacji, wydają decyzje administracyjne, a przedszkola, z niewiedzy, nieuwagi czy po prostu strachu przed gminą, płaczą, płacą i zwracają dotacje, których naprawdę zwracać nie powinny.

Czy można jedna w takim wypadku jeszcze te pieniądze odzyskać? Jest to możliwe, ale wymaga wniesieni pozwu o wypłatę prawidłowej kwoty dotacji za poprzedni tok, obliczonej zgodnie z ustawą. Po takim obliczeniu „wyjdzie” ta różnica, którą gmina kazała zwrócić, a zapewne jeszcze inne kwiatki, bo jak już raz gmina na dotacji chciała nieco zaoszczędzić, to zapewne i w innych miejscach także „przyoszczędziła”.

Aberracja numer dwa – „nie dam, bo nie mam”.

Takie nieprawidłowości polegają na tym, że gminy nie chcą wypłacać dotacji. Przyczyny, a właściwie preteksty, są różne. W przypadku dzieci zdrowych, twierdzą, że „zabezpieczyły” (ohydne, niepoprawne słowo…) w budżecie środki na ileś dzieci, a skoro w przedszkolu jest więcej, to gmina nie da, bo więcej nie ma. Inne przypadki dotyczą dzieci niepełnosprawnych, których liczba przekracza tę, podaną we wrześniu poprzedniego roku przy składaniu wniosku o dotację. A w zasadzie, gminy „zwalają” swoją niekompetencję na SIO, do którego wpisuje się stan uczniów na 30 września. Na tej podstawie gminy otrzymują w nowym roku subwencję oświatową na dzieci niepełnosprawne i jak liczba w styczniu czy kwietniu nie zgadza się z liczbą we wrześniu, to płacić często nie chcą. Twierdzą wtedy, że nie dostały na te dzieci pieniędzy z budżetu państwa, a ze swojego dopłacać nie mają zamiaru. A przedszkole przecież nie wie, czy w styczniu albo kolejnym miesiącu nie przyjdzie jakieś nowe niepełnosprawne dziecko…. Zdarza się także, że gmina nie chce płacić za „nieswoje” dzieci (chociaż ‘wszystkie dzieci są nasze”…), czyli zamieszkałe w innych gminach, które nie kwapią się z refundacją kosztów, albo płacą tyle, ile każe ustawa, a mniej niż np. wynosi dotacja na dziecko niepełnosprawne.

Oczywiście, jest to ewidentne, rażące i niebudzące wątpliwości naruszenie ustawy, która NAKAZUJE wypłatę dotacji NA KAŻDE dziecko, w tym niepełnosprawne.

Bardzo podobnie odbywa się to, gdy przedszkole prowadzi wczesne wspomaganie. Gminy także potrafią odmówić dotacji, pomimo złożonego oddzielnego wniosku (przypominam!) na dotacje WWR, bo twierdzą, że w przedszkolu jest za dużo dzieci nim objętych, a we wniosku było mniej.

Sztuczka numer trzy – i to się zaczyna dziać w tym roku, czyli „dwa minusy dają plusy”, a polega na wielokrotnym odejmowaniu wydatków od podstawy dotacji.

Przypominam, że AKTUALNE brzmienie art. 90 ust. 2b u.s.o. jest takie:

2b. Dotacje dla niepublicznych przedszkoli niespełniających warunków, o których mowa w ust. 1b, przysługują na każdego ucznia w wysokości nie niższej niż 75% ustalonych w budżecie danej gminy wydatków bieżących ponoszonych w przedszkolach prowadzonych przez gminę w przeliczeniu na jednego ucznia, pomniejszonych o opłaty za korzystanie z wychowania przedszkolnego oraz za wyżywienie, stanowiące dochody budżetu gminy, z tym że na ucznia niepełnosprawnego w wysokości nie niższej niż kwota przewidziana na niepełnosprawnego ucznia przedszkola w części oświatowej subwencji ogólnej otrzymywanej przez gminę, pod warunkiem że osoba prowadząca niepubliczne przedszkole poda organowi właściwemu do udzielania dotacji informację o planowanej liczbie uczniów nie później niż do dnia 30 września roku poprzedzającego rok udzielania dotacji (…).

A co robią niektóre gminy? Czy ktoś zgadnie? Otóż, pomniejszają podstawę dotacji o dotację celową, jaką otrzymują z budżetu państwa zgodnie z art. 14d ust. 1 ustawy!

Warto ten przepis przytoczyć: Na dofinansowanie zadań w zakresie wychowania przedszkolnego gmina otrzymuje dotację celową z budżetu państwa, która może być wykorzystana wyłącznie na dofinansowanie wydatków bieżących związanych z realizacją tych zadań.

I o takie właśnie dotacje gminy potrafią pomniejszać swoje wydatki!!!

I, oczywiście, pozostają jeszcze „standardowe” zaniżenia, o koszty oddziałów i punktów przedszkolnych (pomimo przegrywanych przez gminy procesów sądowych, ale to nawet lepiej, oczywiście dla prawników J), drastyczne zaniżanie kosztów przedszkola w zespołach szkolno-przedszkolnych, wyłączanie kosztów stołówek, obsługi administracyjnej, remontów i wiele innych.

Na razie chyba wystarczy. Jeśli w Państwa gminie zdarzają się takie, a może inne przypadki, czekamy na wiadomości. Zawsze możemy pomóc.

autor: Robert Kamionowski, radca prawny

 

Kancelaria Prawna PNP uzyskała kolejny wyrok w sprawie rachunków wydzielonych

Nasza Kancelaria Prawna uzyskała kolejny wyrok, potwierdzający zasadę zaliczania rachunków wydzielonych, na których gminy gromadziły wpłaty rodziców na żywienie przedszkolaków, do ogólnej kwoty wydatków w przedszkolach publicznych. Ta suma wydatków, łącznie w rachunkami wydzielonymi, ma stanowić podstawę do obliczenia prawidłowej wysokości dotacji dla przedszkoli niepublicznych.

Osobiście prowadziłem te sprawy przed sądami i mam przekonanie, że uzyskane rezultaty będą miały wpływ na kolejne procesy sądowe, które prowadzimy dla naszych klientów – niepublicznych przedszkoli. Warto wspomnieć, że dzięki działaniom naszej Kancelarii PNP uzyskano pierwsze wyroki w sądach (i chyba jedyne dotychczas), stwierdzające konieczność zaliczania rachunków wydzielonych do łącznych wydatków gminy.

Otwiera to drogę przed innymi przedszkolami do dochodzenia roszczeń z lat ubiegłych, do 2013 roku, gdy gminy zaniżały dotacje poprzez tworzenie rachunków wydzielonych.

Więcej informacji w zakładce Pomoc prawna.

autor: Robert Kamionowski, radca prawny

Jak rozliczyć dotację na dzieci niepełnosprawne?

Od kilku miesięcy w części samorządów pojawia się problem związany z rozliczaniem dotacji, udzielonej placówkom na dzieci niepełnosprawne z orzeczeniami. Samorządy zaczęły żądać, aby roczne (czy okresowe) rozliczenia zawierały odrębnie wydatki ponoszone na dzieci niepełnosprawne. Prowadzący placówki pytają, czy takie żądania i rozbicie rozliczenia jest uzasadnione.

Ustawa o systemie oświaty zawiera jeden przepis, art. 90 ust. 3d, odnoszący się do rozliczania dotacji. W poprzednim artykule zostały omówione te zasady. Natomiast przepisy art. 90 ust. 2a, 2b czy 2d, określające dotacje dla szkół i przedszkoli, mówią tylko, że dotacja na dziecko niepełnosprawne nie może być NIŻSZA niż kwota subwencji oświatowej dla danej j.s.t.

Co to oznacza?

Przede wszystkim, że dotacja na dziecko niepełnosprawne NIE JEST subwencją oświatową, udzielaną samorządom przez Skarb Państwa (poprzez MEN), lecz taką samą dotacją, jak na każde inne dziecko, tyle, że w wyższej wysokości. Sama zaś subwencja jest dochodem gminy.

Po drugie, dotacja zgodnie z tymi przepisami, udzielana jest dla szkoły, przedszkola lub placówki, a nie konkretnym uczniom (dzieciom) i na ich konkretne wydatki.

Po trzecie, brak jest jakichkolwiek podstaw prawnych do rozliczania wydatków odrębnie na uczniów „pełnosprawnych” i niepełnosprawnych.

Zresztą, czy takie wyodrębnienie, rozbicie wydatków, jest w ogóle możliwe? Jak podzielić wydatki na wynajem, ogrzewanie, prąd, wynagrodzenia nauczycieli i kucharek, czy wreszcie na pomoce naukowe??? Jest to oczywisty absurd, w dodatku niczym nieuzasadniony w prawnych podstawach.

Zapewne, ta sytuacja ma genezę w tzw. ustawie okołobudżetowej na rok 2015, gdzie samorządy zostały znacząco ograniczone w wydatkowaniu środków z subwencji, przeznaczonych na dzieci niepełnosprawne, na inne cele. Bo dotychczas w publicznej oświacie kwoty subwencji niekoniecznie były wydatkowane tak, jak wskazywało ich przeznaczenie. A tak naprawdę domagano się, aby te zwiększone subwencje na niepełnosprawnych uczniów trafiały do szkół i przedszkoli, w których te dzieci uczą się. Także w klasyfikacji publicznych wydatków, określonej Rozporządzeniem Ministra Finansów z 2 marca 2010 r., dodano rozdziały 80149 i 80150, dotyczące przedszkoli i szkół specjalnych. Ale to wszystko dotyczy publicznych finansów na poziomie budżetu gminy i powiatu, a nie samych dotacji udzielanych placówkom niepublicznym. I znowu okazuje się, że przy okazji wylewa się z kąpielą inne dziecko, czyli te uczęszczające do placówek niepublicznych.

Podsumowując, nie ma żadnych przepisów, które by nakazywały czy uzasadniały żądanie odrębnego rozliczania przez placówki niepubliczne wydatkowania dotacji na uczniów niepełnosprawnych i pozostałych. Także brak jest delegacji i podstawy ustawowej dla rad gmin i powiatów, aby tego rodzaju uregulowania wprowadzać do uchwał dotacyjnych.

autor: Robert Kamionowski, radca prawny

Roczne rozliczenie dotacji

Początek stycznia to termin rozliczania rocznych dotacji dla placówek oświatowych. Wiele osób pyta się, jakie wydatki można sfinansować z dotacji.

Odpowiedź na to pytanie może być zarówno bardzo prosta, jak i trudna, gdyż podlega pewnym zastrzeżeniom. Ogólnie, przeznaczenie wydatków, które mogą być finansowane z dotacji oświatowej, określa  art. 90 ust. 3d ustawy o systemie oświaty zawiera przepis. Jest to JEDYNY przepis prawa (rangi ustawowej), który reguluję te kwestię. Muszę tu zaznaczyć, że zapisy uchwał rad gmin NIE MOGĄ modyfikować tego przepisu ani go zmieniać, w szczególności ograniczać.

Przepis ten w ciągu ostatnich 2 lat ulegał zmianom, najpierw na podstawie ustawy z 13 czerwca 2013 r., a następnie ustawy z 20 lutego 2015 r. W doktrynie przyjęto, że zmiany powyższe miały charakter doprecyzowujący, to znaczy, że nie wprowadzały odmiennego katalogu wydatków, lecz potwierdzały praktykę, która w tym zakresie istniała, oraz wyjaśniały wątpliwości, które się pojawiały na gruncie przepisów obowiązujących do końca 2013 r.

Ważną zmianą, która weszła w życie 1 stycznia 2014 r., było zapisanie wprost w przepisie, iż z dotacji finansować można wynagrodzenie osoby prowadzącej, jeśli jednocześnie pełni funkcję dyrektora szkoły, przedszkola lub placówki. Miało oto ogromne znaczenie w praktyce, gdyż poprzednio często organy kontrole, a nawet sądy administracyjne, uznawały, że w przypadku łączenia funkcji, wynagrodzenie takiej osoby nie może być pokrywane z dotacji.

Następna zmiana, od 31 marca 2015 r, przyniosła dodanie i wyjaśnienie kolejnej spornej kwestii, a mianowicie tzw. wydatków organu prowadzącego. W przeszłości bowiem także często odmawiano uznania niektórych wydatków twierdząc, że nie dotyczą one bezpośrednio szkoły, lecz należą do zadań organu prowadzącego. W szczególności dotyczyło to takich kosztów, jak prowadzenie księgowości i administracji.

Obecnie należy uznać, że katalog zawarty w art. 90 ust. 3d jest na tyle otwarty, że dopuszcza wszelkie wydatki czynione na szkołę („każdy wydatek”), poza wydatkami majątkowymi. Aktualne brzmienie tego przepisu jest następujące:

Dotacje, o których mowa w ust. 1a-3b, są przeznaczone na dofinansowanie realizacji zadań szkoły, przedszkola, innej formy wychowania przedszkolnego lub placówki w zakresie kształcenia, wychowania i opieki, w tym profilaktyki społecznej. Dotacje mogą być wykorzystane wyłącznie na:

1) pokrycie wydatków bieżących szkół, przedszkoli, innych form wychowania przedszkolnego i placówek, obejmujących każdy wydatek poniesiony na cele działalności szkoły, przedszkola, innej formy wychowania przedszkolnego lub placówki, w tym na:

a) wynagrodzenie osoby fizycznej prowadzącej szkołę, przedszkole, inną formę wychowania przedszkolnego lub placówkę, jeżeli odpowiednio pełni funkcję dyrektora szkoły, przedszkola lub placówki albo prowadzi zajęcia w innej formie wychowania przedszkolnego,

b) sfinansowanie wydatków związanych z realizacją zadań organu prowadzącego, o których mowa w art. 5 ust. 7

– z wyjątkiem wydatków na inwestycje i zakupy inwestycyjne, zakup i objęcie akcji i udziałów lub wniesienie wkładów do spółek prawa handlowego;

2)  zakup środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych, obejmujących:

a) książki i inne zbiory biblioteczne,

b) środki dydaktyczne służące procesowi dydaktyczno-wychowawczemu realizowanemu w szkołach, przedszkolach i placówkach,

c) sprzęt sportowy i rekreacyjny,

d) meble,

e) pozostałe środki trwałe oraz wartości niematerialne i prawne o wartości nieprzekraczającej wielkości ustalonej w przepisach o podatku dochodowym od osób prawnych, dla których odpisy amortyzacyjne są uznawane za koszt uzyskania przychodu w 100% ich wartości, w momencie oddania do używania.

Wyłączone są zatem wydatki na inwestycje oraz wydatki majątkowe, których wartość zakupu przekracza obecnie 3.500 zł, z wyjątkiem tych, które są bezpośrednio wymienione w przepisie (np. sprzęt sportowy, środki dydaktyczne) i których wartość może przekraczać tę kwotę.

Nie ma jednoznacznego katalogu wydatków „dozwolonych” i „niedozwolonych”. W praktyce, do oceny organów kontrolujących i dotujących należy, czy dany konkretny wydatek będzie uznany za dopuszczalny, czy też za poniesiony niezgodnie z przeznaczeniem. Należy dodać, że przepisy ustawy o finansach publicznych regulują zasady zwrotu do budżetu dotacji pobranych w nadmiernej wysokości, niewydatkowanych do końca roku budżetowego lub też wydatkowanych niezgodnie z przeznaczeniem.

W praktyce można jednak wskazać kilka wydatków, które dosyć powszechnie nie są uznawane za mieszczące się w katalogu ustawowym. Są to np. wydatki na reklamę czy wyżywienie dzieci w przedszkolach, jeśli jednocześnie koszty wyżywienia pokrywają rodzice i jest to zapisane w statutach czy umowach z rodzicami. Często kwestionowane są wydatki na samochód, przy czym oczywiście zakup będzie wydatkiem majątkowym (więc wprost wyłączonym), ale także kwestionuje się wydatki na leasing czy paliwo. W takich sytuacjach należy do tego podchodzić bardzo indywidualnie i dowodzić, że użytkowanie samochodu ma bezpośredni związek z prowadzeniem szkoły czy przedszkola. Należy uznać, że wydatki na administrację, utrzymanie budynku szkoły, księgowość, wynagrodzenia nauczycieli i innego personelu, realizację programu edukacyjnego i wychowawczego, energię, czynsze wynajmu pomieszczeń, zakupy pomocy dydaktycznych i materiałów, wprost są dopuszczane i przewidziane przepisami ustawy. Sporne są natomiast wydatki (oprócz przykładowo wskazanych powyżej), m.in. na wynajem pomieszczeń należących do małżonka czy wprost właściciela szkoły, odsetki od kredytu na zakup lokalu, na pewno uznano za niedopuszczalny koszt amortyzacji, który nie jest wydatkiem lecz odpisem księgowym i podatkowym. W praktyce kwestionowano także (w przeszłości) szkolenia czy kursy podejmowane przez osobę prowadzącą, wynagrodzenie osoby prowadzącej jeśli jednocześnie nie pełniła funkcji dyrektora, a inne funkcje (np. wicedyrektor, kierownik, przy czym nie była także nauczycielem), lecz moim zdaniem szczególnie po zmianie w 2015 r., takie wydatki nie powinny już być kwestionowane.

autor: Robert Kamionowski, radca prawny