Dofinansowanie do wynagrodzeń z FGŚP w przypadku przestoju ekonomicznego lub obniżenia wymiaru czasu pracy

 

Jak informowaliśmy, na podstawie art. 15g „specustawy” z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, dodanego przez ustawę z 31 marca, przedsiębiorcy mogą ubiegać się o dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników, w przypadku tzw. przestoju ekonomicznego lub obniżenia wymiaru czasu pracy i wynagrodzenia.

Na stronach m.in. MRPiPS zamieszczono wyjaśniania, jak można ubiegać się o takie dofinansowanie.

Strona z wyjaśnieniami https://www.gov.pl/web/rodzina/dofinansowanie-do-wynagrodzen

Wzór wniosku dostępny pod adresem:

https://psz.praca.gov.pl/documents/10240/283e7120-2d14-4972-9ddd-d28818eda699

a także na portalu, umożliwiającym składanie wniosków elektronicznie:

https://www.praca.gov.pl/eurzad/index.eup#/inneSprawy/listaDokumentow?dest=EURZAD

Alert prawny w zakresie przepisów tarczy antykryzysowej

Szanowni Państwo,

Poniżej załączamy alert prawny opracowany przez zespół kancelarii Peter Nieslen & Partners, odnoszący się do najistotniejszych zmian w prawie, związanych z nowelizacją specustawy o zwalczaniu COVID-19, jaka miała miejsce 31 marca 2020 r.

http://www.prawoiedukacja.pl/wp-content/uploads/2020/04/20200401-PNP-newsletter-COVID-19-3.pdf

Ustawa obowiązuje od 1 kwietnia 2020 r.

Redakcja “Prawo i Edukacja”

Czesne za przedszkole w okresie zawieszenia działalności

Konsekwencją zawieszenia działalności jednostek oświaty, w tym także przedszkoli, jest problem opłaty czesnego przez rodziców dzieci uczęszczających do niepublicznych przedszkoli.

W środkach przekazu pojawiło się wiele stanowisk twierdzących z cała mocą, że w czasie zamknięcia przedszkoli, rodzice mają prawo do całkowitego zaprzestania opłaty czesnego. Te stanowcze stwierdzenia motywowane były zarówno niektórymi przepisami kodeksu cywilnego, przede wszystkim o nienależnych świadczeniach, jak i wytycznymi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który w roku 2008 wydał raport z kontroli wzorców umownych stosowanych przez przedszkola niepubliczne, w którym uznał szereg klauzul za niedozwolone postanowienia umowne. Z tych okoliczności ma wynikać, że rodzice nie powinni w ogóle uiszczać jakichkolwiek opłat za czas „zamknięcia” przedszkoli.

Z drugiej strony, wielu prawników stwierdza, że nieuzasadnione są twierdzenia, iż aktualne czasowe ograniczenie funkcjonowania jednostek systemu oświaty oznacza, że placówki te nie realizują umów zawartych z rodzicami, a zatem nie jest należne im czesne wynikające z umowy zlecenia zawieranej z rodzicami. Przywoływane są na potwierdzenie tego stanowiska okoliczności m.in. takie, że jednostki systemu oświaty nie zostały zamknięte, lecz jedynie czasowo ograniczono ich funkcjonowanie poprzez ograniczenie możliwości realizacji zadań w systemie stacjonarnym. Placówki te nadal funkcjonują i prowadzą swoją działalność statutową, lecz w zmienionym na skutek obecnej sytuacji zakresie, a ponadto sprawowanie bezpośredniej opieki nad dziećmi w siedzibie placówki niej jest jedynym celem ich działania. Przedszkola, podobnie jak szkoły, również są zobowiązane do wykonywania zadań z zakresu kształcenia i wychowania, gdyż rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej nakładające obowiązek realizacji tych zadań w systemie nauczania on–line dotyczy ich w takim samym zakresie.

Podobne stanowiska i właściwie tożsame zasady, dotyczą także prywatnych żłobków.

Jak zwykle w życiu i prawie bywa, sytuacja nie jest tak jednoznaczna i to wobec obu stron. Na skutek działań dziennikarskich i prawnych, UOKiK dokonał rewizji swojego, tak poprzednio twardego, stanowiska z roku 2008.

W dniu wczorajszym UOKiK przekazał swoje stanowisko w sprawie opłacania czesnego, które nie zawiera już stwierdzenia o nieważności klauzul dotyczących płatności czesnego w okresie zamknięcia placówki. Poniżej obszerne fragmenty przekazanego stanowiska UOKiK:

Odnośnie przedszkoli:

 Sytuacja jest nadzwyczajna. Nie ma w tym ani winy przedsiębiorców, ani winy rodziców i właściciele placówek nie mogli tej sytuacji przewidzieć, planując swe ryzyko biznesowe. W tej sytuacji doszło do nadzwyczajnej zmiany okoliczności co przewiduje też kodeks cywilny w stosunkach cywilno-prawnych – to tzw. klauzula rebus sic stantibus.

Wyjątkowy czas epidemii stawia cały rynek i wszystkich jego uczestników przed nowymi wyzwaniami i koniecznością przedefiniowania niektórych dotychczasowych stosunków prawnych. W tej sytuacji każdy przypadek należy oceniać odrębnie – strony umowy muszą się zastanowić i porozumieć, w jakim stopniu będą dzielić koszty czesnego, by sprawiedliwie rozłożyć koszty tej nieprzewidzianej sytuacji na obie strony. Tak, by przedsiębiorcom umożliwić przetrwanie, a jednocześnie nie przerzucić na konsumentów całości ciężaru utrzymania przedszkoli i żłobków.  Z pewnością – w ocenie UOKiK – niedopuszczalne jest pobieranie czesnego w pełnej wysokości za czas, kiedy dzieci w ogóle nie przebywają w placówce. Np. opłaty za wyżywienie nie powinny być pobierane.  

Każdy musi zajrzeć do umowy i zobaczyć jak placówka edu rozlicza się z nim – czy czesne jest rozłożone na miesiące, czy płacimy je rocznie, co wchodzi w jego skład. Punktem wyjścia powinno być przedstawienie przez właściciela przedszkola rzeczywistych kosztów, jakie ponosi mimo nieobecności dzieci.

W każdym razie obie strony kontraktu powinny spróbować wypracować  rozwiązania dostosowane do trudnej dla wszystkich rzeczywistości. 

Warto zauważyć, że cześć przedszkoli czy szkół proponuje zajęcia w formie e-edukacji. Od 25 marca będzie to obowiązkowe.

Porozumienie wydaje się w obecnej, niezwykle trudnej sytuacji, jedynym dobrym rozwiązaniem. Należy się porozumieć, gdy przepisy prawne mogą być interpretowane i stosowane dokładnie przeciwnie, na korzyść każdej ze stron. Na szczęście, UOKiK podchodzi do tego racjonalnie i nie powtarza zastrzeżeń, jakie miał w 2008 r do szeregu klauzul umownych, które uznał za abuzywne. Sytuacja obecna stanowi niewątpliwie siłę wyższą, niezawinioną przez żadną ze stron. Jeżeli umowy zawarte z rodzicami przewidują rozwiązania na taki wypadek, to przede wszystkim należy postępować zgodnie z umowami, z zastrzeżeniem możliwości, czy konieczności renegocjowania warunków na ten okres.

Należy oczywiście zrozumieć, że rodzicom trudno jest pogodzić się z sytuacją, gdyby mieli płacić całość czesnego za usługę niecałkowicie wykonaną. Ale z drugiej, placówki opiekuńcze doznają przeszkód też nie ze swojej winy, a utrzymują gotowość i ponoszą koszty funkcjonowania dla tych klientów nie tylko na teraz, ale i na przyszłość. Nie są całkowicie zamknięte “na kłódkę”.

Zawsze dwustronne porozumienia są najlepsze, obie strony muszą wyważyć wzajemne interesy, biorąc pod uwagę to, że w najtrudniejszych chwilach nie można całym ciężarem obarczać jednej tylko strony. Bez względu na to, czy tą stroną będzie przedszkole, czy rodzice.

Zdarzają się także sytuacje natychmiastowego rozwiązywania umowy przez rodziców, z powołaniem się na okoliczności, że przedszkole nie świadczy usług. Niektóre umowy mogą zawierać takie klauzule, ale zarówno przy takich klauzulach, jak i w innych sytuacjach te okoliczności nie są uzasadnione. Zaprzestanie świadczenia usług z powodów siły wyższej, jaką jest zarządzenie władz państwowych, nie stanowi uzasadnionej przesłanki do rozwiązania umowy z winy placówki opiekuńczej. A całkowicie bezprawne jest rozwiązywanie umów w trybie natychmiastowym przez rodziców z zaznaczeniem, że po ustaniu epidemii i powrocie do normalnego funkcjonowania placówki, umowa ma zostać ponownie zawarta.

Należy też przypomnieć rodzicom, którzy wypowiadają umowy z przedszkolami, iż rodzicom przysługuje zasiłek opiekuńczy tylko w przypadku zamknięcia placówki, do której dziecko uczęszcza. Jeśli rozwiążą umowę ze żłobkiem czy przedszkolem, do którego uczęszcza dziecko, to skutkiem będzie utrata prawa do zasiłku opiekuńczego, nie tylko tego dodatkowego przyznanego ustawą specjalną, ale także podstawowego, przewidzianego w ustawie o świadczeniach z ubezpieczenia społecznego.

Na koniec jeszcze prośba i uwaga. Niepubliczne przedszkola realizują ogromnie ważne funkcje społeczne, wypełniają luki w opiece przedszkolnej, której nie są w stanie zrealizować samorządy. Rodzice wybierają te przedszkola także dlatego, że oferują lepszą opiekę, bogatszy program, często autorskie rozwiązania. Jeśli teraz nieodpowiedzialnymi posunięciami doprowadzimy je do zamknięcia i bankructwa, to za chwilę dzieci nie będą miały po prostu gdzie uczęszczać.

Doradzam dla obu stron, a szczególnie rodzicom, spokój i powściągliwość. Jak mówi UOKiK, strony umowy muszą się zastanowić i porozumieć, w jakim stopniu będą dzielić koszty czesnego, by sprawiedliwie rozłożyć koszty tej nieprzewidzianej sytuacji na obie strony.

Robert Kamionowski

Czy faktycznie jest podstawa prawna do zawieszenia działalności żłobków?

Zawieszenie funkcjonowania przedszkoli, szkół i niektórych placówek oświatowych nastąpiło na podstawie Rozporządzenia MEN, wydanego zgodnie ze zmienionymi przepisami Prawa oświatowego. Ustawa z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach (…) znowelizowała m.in. Prawo oświatowe, dodając nowe przepisy art. 30b i 30c, upoważniające MEN do wydania odpowiednich rozporządzeń, także co do zawieszenia funkcjonowania jednostek oświatowych. Analogiczne rozwiązanie przyjęto w zakresie szkolnictwa wyższego, zmieniając ustawę i udzielając upoważnienia ministrowi do wydania takich samych rozporządzeń. Jednak specustawa nie odnosi się w żadnym przepisie do działalności żłobkowej, podlegającej na mocy ustawy z 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3, kompetencjom Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Prześledziłem zatem, na jakich podstawach dokonano zawieszenia działalności, czyli de facto czasowego zamknięcia żłobków w Polsce. Otóż na mocy art. 11 ust. 1, 2 i 7 specustawy o COVID-19, wojewoda (przykładowo mazowiecki) polecił wójtom, burmistrzom oraz prezydentom miast zawieszenie do 25 marca br. działalności klubów dziecięcych i żłobków.

Przede wszystkim, wskazane w zarządzeniu wojewody art. 11 ust. 2 i 7 nie mają tu zastosowania, pierwszy dotyczy wydawania poleceń przez Prezesa Rady Ministrów, w dodatku w drodze decyzji administracyjnej, zaś ust. 7 stanowi tylko o sposobie przekazania takich pokleceń.

Analogiczne polecenia, oparte na art. 11 ust. 1 specustawy, wydane zostały przez pozostałych wojewodów.

I znowu, uprawnienie wojewody do wydawania poleceń, na podstawie art. 11 ust. 1, może dotyczyć organów samorządu terytorialnego. Jednak polecenie o takiej treści, jak nakazanie zawieszenia działalności żłobków, musi już w dalszym jego wykonaniu przez adresata (wójta) mieć podstawę prawną. Jako podstawę, zarządzenie wojewody wymienia art. 54 ust. 1 ustawy o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3.

Jest to jednak podstawa błędna. Treść tego przepisu stanowi jedynie, że wymienione organy samorządu sprawują nadzór nad żłobkiem, klubem dziecięcym oraz dziennym opiekunem w zakresie warunków i jakości świadczonej opieki.

Wójtowie mają kompetencje jedynie wobec żłobków publicznych, prowadzonych przez swoje samorządy, ponieważ są to jednostki należące do gmin. Organ gminy wykonuje wobec tego w istocie uprawnienia właścicielskie. Jednak wójt czy burmistrz nie mają podstawy prawnej do nakazania zamknięcia żłobka niepublicznego, prowadzonego przez osobę fizyczna lub prawną. Nadzór wspomniany w art. 54 ust. 1, sprawowany jest w zupełnie innym wymiarze i polega na całkowicie innych kompetencjach, szczegółowo opisanych w tej ustawie. Ustawa natomiast nie zawiera żadnych przepisów uprawniających i upoważniających wójta czy burmistrza do zawieszenia działalności żłobka.

Wobec tego, dalsze polecenia czy decyzje, wydane przez wójta czy burmistrza dotyczące zawieszenia działalności żłobków, skierowane do podmiotów je prowadzących, nie znajdują żadnego oparcia w obowiązujących przepisach, szczególnie w ustawie o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3.

Co więcej, także inne wydane w związku z epidemią COVID-19 przepisy ustawy oraz rozporządzeń, nawet tych wprowadzających stan epidemii, nie odnoszą się w żadnych punktach do zamykana żłobków.

Jak jest wobec tego konkluzja? Niestety, biorąc pod uwagę obowiązujące przepisy, mogą uznać, że zamknięcie czy też zawieszenie działalności żłobków nie znajduje oparcia w obowiązujących przepisach prawa. Innymi słowy, zawieszenie tej działalności odbywa się bez podstawy prawnej.

Jakie mogą być tego konsekwencje? Przede wszystkim, należy usunąć stan niezgodności z prawem, poprzez odpowiednie działania legislacyjne. Jednak w okresie od zawieszenia, czyli od zwykle 12 marca, do ewentualnego wydania prawidłowych przepisów, zawieszenie działalności należy uznać za mocno dyskusyjne, a może nawet bezprawne. Konsekwencją tego mogą być chociażby roszczenia zarówno właścicieli zamkniętych placówek, jak i rodziców, którzy zostali pozbawienie możliwości opieki nad dziećmi.

Słuszne skądinąd decyzje o zamknięciu tych placówek, wykonane zostały pośpiesznie, bez należytego przygotowania prawnego, co niestety uwidacznia się także w innych sytuacjach tej epidemii.

Robert Kamionowski

MEN ustalił nowe zasady udzielania dotacji dla niektórych szkół i placówek w okresie ograniczenia ich funkcjonowania

Minister Edukacji Narodowej w rozporządzeniu z 20 marca 2020 w sprawie szczególnych rozwiązań w okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, zmienił niektóre zasady udzielania dotacji w okresie zawieszenia funkcjonowania jednostek oświatowych.

Najważniejsze zmienione przepisy dotyczą dotacji udzielanych zgodnie z art. 26 ust. 2 i art. 41 ust. 2 ustawy o finansowaniu zadań oświatowych niepublicznym szkołom dla dorosłych, szkołom policealnym oraz niepublicznym szkołom artystycznym o uprawnieniach publicznych szkół artystycznych realizującym wyłącznie kształcenie artystyczne, które zgodnie z tym przepisem jest uzależnione od obecności uczniów na obowiązkowych zajęciach edukacyjnych w danym miesiącu.

Przepisy § 10 rozporządzenia zawieszają stosowanie przepisów określających powyższe zasady. Niepubliczne szkoły dla dorosłych, szkoły policealne oraz ww. niepubliczne szkoły artystyczne już za miesiąc marzec mają otrzymać dotację niezależnie od uzyskania przez ich uczniów 50% frekwencji na obowiązkowych zajęciach edukacyjnych i poświadczenia jej na listach obecności własnoręcznym podpisem.

Treść przepisu § 10 ust. 1. jest następująca:

Do ustalania dotacji za okres od dnia 1 marca 2020 r. do końca miesiąca, w którym zakończy się czasowe ograniczenie funkcjonowania szkoły, nie stosuje się przepisów art. 26 ust. 2 i art. 41 ust. 2 ustawy z dnia 27 października 2017 r. o finansowaniu zadań oświatowych, w zakresie dotyczącym uzależnienia otrzymania dotacji na ucznia od jego uczestnictwa w co najmniej 50% obowiązkowych zajęć edukacyjnych, oraz art. 26 ust. 3 i art.41 ust. 4 ustawy z dnia 27 października 2017 r. o finansowaniu zadań oświatowych.

W konsekwencji, rozporządzenie określa dalej w ust. 2, że od dnia 1 kwietnia 2020 r. do końca miesiąca następującego po miesiącu, w którym zakończy się czasowe ograniczenie funkcjonowania szkoły, nie stosuje się przepisu art. 34 ust. 3 ufzo, czyli skorygowania liczby słuchaczy osiągających 50% frekwencji w następnym miesiącu.

Następnie, w ust. 3 tego artykułu stanowi się, że do ustalania dotacji w części za okres od dnia 1 marca 2020 r. do końca miesiąca, w którym zakończy się czasowe ograniczenie funkcjonowania placówki, nie stosuje się przepisu art. 29 ust. 2 ufzo, a jest to przepis ustalający prawo do dotacji dla domów wczasów dziecięcych. Zamiast tego przepisu, zgodnie z ust. 4, dotacja dla niepublicznego domu wczasów dziecięcych, w części za okres, o którym mowa w ust. 3, jest równa iloczynowi liczby dni w tym okresie, liczby wychowanków i kwoty części oświatowej subwencji ogólnej przewidzianej na wychowanka domu wczasów dziecięcych w roku 2019 dla powiatu podzielonej przez liczbę 366. Przy czym przez liczbę wychowanków należy rozumieć sumę wychowanków z poszczególnych dni w roku 2019 podzieloną przez liczbę 365.

Ta kwota dotacji podlegać będzie aktualizacji, zgodnie z art. 53 ufzo.

Rozporządzenie nie zmienia natomiast w żaden sposób przepisów o udzielaniu dotacji dla przedszkoli oraz szkół, w których jest realizowany obowiązek szkolny i obowiązek nauki. Wobec tego, dotacje mają być wypłacane zgodnie z normalnymi zasadami, obowiązującymi wg ustawy. Oznacza to przede wszystkim, ze te dotacje mają być przez samorządy wypłacane, bez żadnych zmniejszeń, zawieszeń czy innych warunków.

Wydaje się, za nasze i Państwa głosy zaniepokojenia sytuacją niepublicznych placówek, szczególnie szkół dla dorosłych, przyniosły efekty.

Robert Kamionowski