Archiwum kategorii: Ogólne

Zmiany w ustawach oświatowych

Kończą się prace nad nowelizacją Prawa oświatowego, ustawy o systemie oświaty, ustawy o finansowaniu zadań oświatowych i innych ustaw, w tym kolejny raz Karty Nauczyciela. Sejm uchwalił zmiany na posiedzeniu w dn. 9 listopada, ustawa została teraz przekazana do Senatu.

O szczegółach nowych przepisów będziemy informować.

Teraz tylko krótko, dobra wiadomość dla osób prowadzących, MEN trochę się zreflektował co do nakazu zatrudniania nauczycieli na umowy o pracę. Wprowadzono poprawkę do art. 10a Karty Nauczyciela, wyłączającą ten obowiązek przy zatrudnieniu w wymiarze do 4 godzin tygodniowo, co odpowiada 1/10 pełnego etatu pracowniczego (a dla pensum nauczycielskiego nawet wyższy wymiar).

Przepis ma brzmienie:

W art. 10a dotychczasową treść oznacza się jako ust. 1 i dodaje się ust. 2 i 3 w brzmieniu:

„2. W przypadku nauczycieli prowadzących zajęcia bezpośrednio z uczniami lub wychowankami w wymiarze nie wyższym niż 4 godziny tygodniowo, powierzenie prowadzenia tych zajęć może nastąpić również na innej podstawie niż umowa o pracę, jeżeli w treści łączącego strony stosunku prawnego nie przeważają cechy charakterystyczne dla stosunku pracy.

3. Nauczyciel, o którym mowa w ust. 2, prowadzący zajęcia na innej podstawie niż umowa o pracę, musi spełniać warunki, o których mowa w art. 10 ust. 5 pkt 3 i 4. Przepis art. 10 ust. 8a stosuje się odpowiednio.”

Robert Kamionowski

I znowu jesienne przeliczanie dotacji

Październik to miesiąc aktualizacji stawek dotacji udzielanych przedszkolom. I jak w poprzednim roku, samorządy będą nieprawidłowo przeliczać nowe stawki dotacji, nieprawidłowo i niezgodnie z prawem stosować je od stycznia tego roku, bez żadnego oglądania się, a może po prostu bez zrozumienia obowiązujących przepisów.

W tej sprawie napisałem do MEN (na odpowiedź czekam), a poniżej zamieszczam treść mojego listu. Znajdą w nim Państwo wszystkie wyjaśnienia, jak należy stosować przepisy o aktualizacji, jak obliczać stawki i od kiedy one obowiązują.

Zastanawiam się tylko, czy rzeczywiście samorządy nie wiedzą, czy też celowo starają się zaniżać Państwa dotacje…

Robert Kamionowski

 

Warszawa, 25 października 2018

Ministerstwo Edukacji Narodowej

Szanowni Państwo,

Blog www.Prawoiedukacja.pl zajmuje się problematyką koncentrującą się wokół prawa oświatowego i zagadnień związanych z finansowaniem niepublicznej oświaty.

Wejście w życie ustawy z dnia 27 października 2017 o finansowaniu zadań oświatowych nie rozwiewa szeregu wątpliwości, jakie związane są z przepisami dotyczącymi aktualizacji podstawowej kwoty dotacji (p.k.d.).

Na bazie poprzednich regulacji art. 78b i 78c ustawy o systemie oświaty, organy gmin dokonywały aktualizacji podstawowej kwoty dotacji w październiku roku budżetowego.

Jednocześnie, w u.s.o. obowiązywał przepis art. 78d ust. 2 oraz analogiczny przepis art. 89c ust. 2, które stanowiły:

Jeżeli w wyniku aktualizacji podstawowej kwoty dotacji, o której mowa w art. 78b ust. 1-9, dokonanej na podstawie art. 78c ust. 3, lub w wyniku zmiany kwoty przewidzianej w części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostki samorządu terytorialnego, dokonanej na podstawie ust. 1, wysokość dotacji, o której mowa w art. 90 ust. 1a-3ad i 4a-4cb, uległa zmianie, suma kolejnych przekazywanych części dotacji, począwszy od pierwszego dnia obowiązywania zaktualizowanej podstawowej kwoty dotacji, stanowi różnicę pomiędzy wysokością dotacji, o której mowa odpowiednio w art. 90 ust. 1a-3ad i 4a-4cb, według stanu na pierwszy dzień obowiązywania zaktualizowanej podstawowej kwoty dotacji a sumą części dotacji przekazanych od początku roku budżetowego do dnia poprzedzającego pierwszy dzień obowiązywania zaktualizowanej podstawowej kwoty dotacji.

Wydawać by się mogło, że przepis ten jest bardzo prosty do zinterpretowania. Posłużę się przykładem.

Podstawowa kwota dotacji ustalona w styczniu w gminie wynosiła 12.000 zł; jest to kwota roczna, wypłacana była w 12 miesięcznych częściach po 1.000 zł (dla uproszczenia przyjmę, że udzielano dotacji w wysokości 100% p.k.d., np. dla przedszkola konkursowego).

W październiku dokonano aktualizacji i w jej wyniku ustalono nową kwotę w wysokości 11.000 zł. Zgodnie z art. 78d ust. 2 i art. 89c ust. 2, oraz art. 78c ust. 6 (Zaktualizowana podstawowa kwota dotacji, o której mowa w art. 78b ust. 1-9 i art. 79a ust. 1, obowiązuje od pierwszego dnia miesiąca roku budżetowego następującego po miesiącu, w którym dokonano aktualizacji podstawowej kwoty dotacji):

– suma części przekazanych od początku roku wyniosła 10 miesięcy x 1.000 zł = 10.0000 zł

– suma kolejnych części po aktualizacji = 11.000 zł – 10.000 zł = 1.000 zł

– nowa kwota obowiązuje od 1 listopada, więc do przekazania pozostały 2 części

– suma 2 części = 1.000 zł, więc miesięczna część za listopad i grudzień wynosi 500 zł.

Proszę o analizę i opinię, czy to przykładowe wyliczenie jest zgodne z podanymi przepisami.

Nowy przepis art. 43 ust. 4 ustawy o finansowaniu zadań oświatowych zawiera identyczną regulację. Dodatkowo, art. 43 ust. 5 wprowadza mechanizm zabezpieczający przed zbytnimi wahaniami (różnicami) pomiędzy dotychczasową p.k.d., a w zasadzie średnimi miesięcznymi stawkami, do odpowiednio 50% zwiększenia oraz 25% zmniejszenia nowej stawki w stosunku do średniej stawki dotychczas przekazanej.

I w tym miejscu pragnę odnieść się do praktyki gmin w roku 2017. Jak już donoszą osoby prowadzące przedszkola, takie same praktyki są zapowiedziane przez gminy także na rok 2018 po aktualizacji w październiku br.

Gminy, po dokonaniu aktualizacji podstawowej kwoty dotacji w październiku, zamiast zastosowania nowej „stawki” od listopada danego roku (czyli 2017), dokonywały wstecznego przeliczenia miesięcznych stawek dotacji od stycznia 2017 aż do końca roku, po czym „wyrównywały” różnicę poprzez niewypłacenie w listopadzie kwoty dotacji w wysokości nowej stawki x liczba uczniów w listopadzie, lecz pomniejszały ją o kwotę wg obliczenia: liczba uczniów w listopadzie x różnica pomiędzy „nową” stawką (od listopada) a stawką wypłacaną do października x 10 miesięcy (za okres styczeń-październik). W wielu przypadkach powodowało to zmniejszenie wypłaty za listopad o ponad połowę, albo pomniejszano wypłaty za listopad i grudzień, zmniejszając je o ok. 1/4.

Moim zdaniem, były to całkowicie nieprawidłowe praktyki.

Po pierwsze, przepis art. 78c ust. 6 (a obecnie 43 ust. 4 ufzo) wyraźnie stwierdza, że suma kolejnych części do przekazania, czyli od listopada, stanowi różnicę, a nie, że różnicę należy zastosować od stycznia.

Po wtóre, takie liczenie niweczyłoby całkowicie zasadę wprowadzoną w nowym art. 43 ust. 5 uzfo.

I znowu, przywołując przykład powyżej. Po aktualizacji, zgodnie z art. 43 ust. 4, nowa część miesięczna (stawka miesięczna) na listopad i grudzień wyniosłaby 500 zł. W stosunku do średniej arytmetycznej części dotacji przekazanych od początku roku budżetowego do dnia poprzedzającego pierwszy dzień obowiązywania zaktualizowanej kwoty dotacji, różnica wynosi 50% (zmniejszenie z 1000 zł do 500 zł). Wobec tego, taka zmiana byłaby niemożliwa, gdyż ustawa ogranicza ją do 25%, czyli zmniejszenie mogłoby nastąpić do wysokości 750 zł.

Jeśli jednak gmina „przeliczy” nową kwotę nie na 2 miesiące pozostałe do końca roku, lecz na 12 miesięcy całego roku, to miesięczna stawka „wyjdzie” ok. 916 zł, czyli mniej o zaledwie 8,4% ! Ale wtedy gmina pomniejszy wypłaty za okres od stycznia do października o 84 zł na każdego ucznia, czyli o 840 zł, więc faktycznie za listopad wypłaci dla przedszkola tylko 916-840=76 zł.

Takie są właśnie te bezpodstawne i niezgodne z przepisami praktyki gmin!

Na dowód powyższego załączam kilka informacji o aktualizacji, wydanych przez gminy w 2017 r., skierowanych do konkretnych przedszkoli.

Jak wskazałem, gminy obecnie przymierzają się do zastosowania identycznego mechanizmu. Jako podkładkę do swoich działań, powołują się (co czyniły też w ubiegłym roku) na zeszłoroczne szkolenia.

Ponadto, gminy powołują się na opinie p. Wojciecha Lachiewicza z RIO w Krakowie, m.in. prezentowane w załączonym materiale.

Co więcej, gminy uznają, że w przypadku zmniejszenia p.k.d. po aktualizacji w październiku, do poziomu poniżej sumy wypłaconych części, przedszkola winny zwracać otrzymane i wydatkowane już dotacje, jako wypłacone w nadmiernej wysokości (na dowód załączam artykuł z portalu samorząd).

Moim zdaniem, powyższe praktyki są zasadniczo sprzeczne z przepisami ustawy, obowiązującej w roku 2017 uso, a w 2018 nowej ufzo. Zwracam się w prośbą i wnioskiem do Ministerstwa o dokonanie jasnej wykładni tych zasad i przekazanie, w formie komunikatu, wszystkim jednostkom samorządowym, jak należy prawidłowo dokonywać aktualizacji i przede wszystkim wypłaty po aktualizacji podstawowej kwoty dotacji.

Sprawa ma tym bardziej istotne znaczenie, że od roku 2017, pomimo wprowadzenia najpierw przepisu art. 90 ust. 11 uso, a następnie art. 47 ufzo, określających czynności ustalenia wysokości dotacji za objęte zakresem art. 3 § 2 pkt 4 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, sądy administracyjne odmawiają rozstrzygania tych spraw, powołując się na ustalone przez siebie zasady, że takim czynnościami są wyłącznie akty indywidualne, zatem skierowane do konkretnego, jednostkowego adresata. Natomiast ogólna czynność ustalenia kwoty dotacji w gminie nie jest – według sądów – czynnością z art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a. i wobec tego w ogóle nie podlega jakiejkolwiek kontroli sądowoadministracyjnej!

Jest to, w moim przekonaniu, skandaliczna praktyka, całkowicie niezgodna z jasnym i klarownym przepisem ustawy, a wprowadza brak jakiegokolwiek mechanizmu kontrolnego nad gminami przy ustalaniu kwot dotacji w każdym zakresie.

Wydaje się, że także dlatego konieczna jest interwencja Ministerstwa, nawet na drodze ustawowej, co jest możliwe w toku prac nad projektem nowelizacji ustaw oświatowych, rozpatrywanym obecnie w Sejmie.

Bardzo proszę o zajęcie się tą sprawą i poinformowanie mnie, jakie jest stanowisko Ministerstwa Edukacji Narodowej co do podniesionych problemów.

Z poważaniem,

Robert Kamionowski

Redaktor Naczelny

 

 

Jak MEN radzi rodzicom niepełnosprawnych dzieci

Redakcja otrzymała korespondencję pomiędzy rodzicami niepełnosprawnego dziecka a Ministerstwem Edukacji Narodowej i zgodę na upublicznienie pism. Sprawa dotyczy prowadzenia terapii indywidualnej, dotychczas realizowanej przez specjalistów z poradni terapeutycznej i finansowanej z dotacji udzielanej na niepełnosprawne dziecko. W związku z nowymi zasadami zatrudniania nauczycieli od 1 września, rodzice napisali do MEN, wyrażając swoje wątpliwości:

„Zwracam się do Ministerstwa z pytaniem o możliwości kontynuowania finansowania terapii mojego dziecka z subwencji oświatowej przekazywanej do szkoły. Moje dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności i z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego (Zespół Aspergera) uczęszcza do szkoły prywatnej. Zaznaczam, że szkoła prowadzona jest przez Fundację i otrzymujemy z ich funduszu stypendium, które w dużej mierze pokrywa czesne. Dziecko w orzeczeniu ma zapisane zalecenie uczęszczania do  małej klasy i liczne terapie, w tym bardzo ważny Trening Umiejętności Społecznych (TUS). Zgodnie z dotychczasowymi przepisami szkoła, ponieważ nie organizowała tej terapii na swoim terenie, finansowała z subwencji oświatowej terapię TUS w pobliskim, prywatnym ośrodku terapeutycznym. Poradnia przesyłała do szkoły fakturę, którą szkoła opłacała. Bardzo chcielibyśmy kontynuować tę formę finansowania i realizacji orzeczenia. Uprzejmie proszę o Państwa stanowisko w tej sprawie, bo niestety gubimy się w doniesieniach prasowych.

Przy okazji nadmienię, że bardzo trudno dostać się dziecku, które uczy się w szkole niepublicznej na jakąkolwiek terapię w Państwowej Poradni Psychologiczno Pedagogicznej – są kolejki do terapii i terapia jest organizowana w godzinach lekcji. Wątpliwa jest też jakość terapii, gdzie zajęcia w grupie Treningu Umiejętności Społecznych trwają tylko 45 minut w stosunku do minimum godziny w ośrodkach prywatnych. Dzieci ze spektrum naprawdę potrzebują trochę czasu, żeby wejść w grupę i się skoncentrować.”

Ten problem dotyczy tysięcy dzieci uczęszczających do szkół i przedszkoli niepublicznych, gdy w publicznej oświacie nie są one w stanie otrzymać należytej pomocy i terapii.

A oto odpowiedź, jaką otrzymali rodzice z MEN. Zamieszczam dosłowną treść pisma, bez podawania danych osobowych. Pragnę zwrócić uwagę na rzeczowość i konkretność odpowiedzi, udzielonej „laikom”, którzy zwracają się do MEN w ważnej nie tylko dla nich osobiście, ale i niezmiernie istotnej społecznie kwestii. Pismo zostało wysłane przez Departament Wychowania i Kształcenia Integracyjnego!

Szanowana Pani,

odpowiadając na Pani list w sprawie interpretacji przepisu art. 10a ustawy – Karta Nauczyciela[1] oraz możliwości zakupu usług edukacyjnych przez niesamorządowe szkoły, przedszkola i placówki od nauczycieli specjalistów prowadzących działalność gospodarczą – uprzejmie informuję, że szczegółowa interpretacja ww. zapisu dostępna jest na stronie internetowej Ministerstwa Edukacji Narodowej[2].

Z poważaniem

Joanna Wilewska

Dyrektor

Departament Wychowania i Kształcenia Integracyjnego
/ – podpisany cyfrowo/

[1] Dz.U. z 2018 r. poz. 967

[2] https://men.gov.pl/ministerstwo/informacje/zatrudnianie-nauczycieli-od-1-wrzesnia-2018-r-w-szkolach-niesamorzadowych-informacja-men.html.

Link podany w piśmie prowadzi do znanej nam informacji opublikowanej 29 sierpnia 2018

 

Krótki komentarz Redakcji.

Szanowna Pani Minister, szanowni urzędnicy MEN,

Po pierwsze, pytanie dotyczyło konkretnej sprawy i konkretnej terapii, a odpowiedź dotycząca „możliwości zakupu usług edukacyjnych” kompletnie nie dotykała tego problemu. A samo potraktowanie „petenta” poprzez „przeczytaj sobie nasze wyjaśnienie”, to nawet nie zbycie natrętnej dla urzędu osoby, ale po prostu jej zignorowanie.

Po drugie, czy na pewno Trening Umiejętności Społecznych to usługa edukacyjna, jak nauczanie polskiego czy matematyki w szkole? Ten Departament chyba dobrze wie, do jakich dzieci jest kierowana ta terapia i kto może i prowadzi takie zajęcia??? A może nie wie, i myśli, że może to realizować dowolny nauczyciel, psycholog albo pedagog szkolny w tej szkole? Czy ta terapia to „zakup od nauczycieli specjalistów prowadzących działalność gospodarczą”, czy może jednak od placówki – poradni, która jest wpisana w system oświaty zgodnie z ustawą?

Nie trzeba dodawać, że są to zajęcia kosztowne, jedna sesja to wydatek (wg ogłoszeń) od 70-80 zł i więcej. Czy na pewno o to chodziło MEN, by wskutek politycznych zmian w szkolnictwie niepublicznym ucierpieli na tym rodzice, a przede wszystkim niepełnosprawne dzieci?

 

MEN wycofuje się rakiem z nakazu zatrudniania specjalistów?

Po publikacji w portalu money.pl z 29 sierpnia wypowiedzi Min. Zalewskiej, że „fizjoterapeuci, psychologowie czy logopedzi pracujący z niepełnosprawnymi dziećmi mogą nadal być rozliczani na zasadzie faktur lub umów zleceń”, rozpętała się prawdziwa burza.

Rodzice i organy prowadzące placówki niepubliczne odczytują te zapewnienia jako wycofanie się z bezwzględnych do tej pory twierdzeń, że każdy psycholog czy logopeda musi być zatrudniony na umowie o pracę, choćby wykonywał swoją pracę sporadycznie i dorywczo.

Wczoraj także MEN wydał komunikat w tej sprawie, opublikowany na stronie Ministerstwa.

Wprawdzie ministrowi nie wypada przyznać, że popełniono błędy przy pracach nad nowym przepisem, i że godzi on w dobro zarówno dzieci (szczególnie niepełnosprawnych), jak i samych nauczycieli, to jednak w komunikacie widać wyraźnie, że MEN przyznaje prawo do innych form zatrudniania specjalistów, nie na stanowiskach nauczycieli.

Oczywiście, jako uzasadnienie zmian MEN powtarza banały o zapewnieniu odpowiedniego poziomu i bezpieczeństwa, jakby od formy umowy zależało, czy nauczyciel jest dobry, czy po prostu słaby. Jednak, powtarzając jak mantrę, że nakaz dotyczy także zatrudniania nauczycieli pedagogów, psychologów, logopedów, terapeutów pedagogicznych, to jednak dodaje:

„Jednocześnie należy podkreślić, że przepis art. 10a Karty Nauczyciela ma zastosowanie wyłącznie do zatrudniania nauczycieli. Nie dotyczy on natomiast innych stanowisk pracy. Przepis ten nie znajdzie zatem zastosowania:
• do zatrudniania osób niebędących nauczycielami, posiadających przygotowanie uznane przez dyrektora przedszkola lub szkoły za odpowiednie do prowadzenia danych zajęć (art. 15 ust. 1, 2 i 6 ustawy – Prawo oświatowe),
• w przypadkach, w których obowiązujące przepisy nie wymagają zatrudnienia nauczyciela posiadającego wymagane kwalifikacje, dotyczy to np. stanowiska fizjoterapeuty czy też pomocy nauczyciela w przedszkolu, na których to stanowiskach nie są wymagane kwalifikacje pedagogiczne.”

Osobiście od dawna wyrażam opinię, że takie osoby nie muszą być nauczycielami w przedszkolu czy szkole, ale są specjalistami, którzy w określonych warunkach i sytuacjach nawet nie muszą posiadać kwalifikacji pedagogicznych do prowadzenia określonych terapii, a nawet, gdy je posiadają, nie muszą zostać zatrudnione na stanowisku nauczyciela, lecz specjalisty (psychologa, logopedy itd.).

Czy zatem MEN zrozumiał, że upierając się przy nakazie ich zatrudniania wylewa przysłowiowe dziecko z kąpielą? Zobaczymy…

Robert Kamionowski

Petycja do Minister Anny Zalewskiej w sprawie nakazu zatrudniania specjalistów na umowy o pracę od 1 września 2018

Zamieszczamy poniżej tekst petycji Stowarzyszenia Poradni Niepublicznych do Ministra Edukacji Narodowej

Dotyczy: art. 10a Karty Nauczyciela wprowadzonego na mocy

art. 76 pkt 14 ustawy o finansowaniu zadań oświatowych.

PETYCJA

W związku z wejściem w życie od dnia 1 września 2018 r. nowelizacji ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (Dz.U. z 2018 r., poz. 967) i wprowadzeniu nowego art. 10a tejże Kary Nauczyciela na podstawie art. 76 pkt 14 ustawy z dnia 27 października 2017 r. o finansowaniu zadań oświatowych (Dz. U. z 2017 r., poz. 2203) wnosimy o podjęcie natychmiastowej inicjatywy ustawodawczej i przygotowanie pod obrady Sejmu RP projektu ustawy zmieniającej wyżej wymienione przepisy prawa tj. w zakresie w jakim od 1 września 2018 r. nie będzie możliwe zatrudnianie bez umowy o pracę innych niż stali nauczyciele specjalistów takich jak pedagodzy, psycholodzy, logopedzi lub terapeuci pedagogiczni w niepublicznych przedszkolach, innych formach wychowania przedszkolnego, szkołach i placówkach, którzy to specjaliści dotychczas prowadzili zajęcia na umowę zlecenie lub w ramach własnej działalności gospodarczej. Wnosimy zatem o przygotowanie rządowego projektu zmiany art. 10a Karty Nauczyciela i wyłączenie spod jego regulacji nauczycieli asystentów, specjalistów i terapeutów.

UZASADNIENIE

Zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Edukacji nowy art. 10a Karty Nauczyciela będzie miał zastosowanie w przypadku zatrudniania wszystkich nauczycieli niepublicznych przedszkoli, szkół i placówek, niezależnie od zajmowanego stanowiska czy wymiaru zatrudnienia. Będzie on zatem miał zastosowanie do zatrudnienia również nauczycieli pedagogów, psychologów, logopedów, terapeutów pedagogicznych, wychowawców, w tym także nauczycieli, którzy dotychczas prowadzili zajęcia w ramach własnej działalności. Argumentem i założeniem legislacyjnym takiej zmiany ma być rzekome zapewnienie odpowiedniej jakości procesu nauczania w tych jednostkach, bezpieczeństwa uczniów i wychowanków, oraz możliwość korzystania z uprawnień pracowniczych. O ile argumenty te mogą być słuszne w stosunku do nauczycieli sprawujących stałą opiekę nad dziećmi i realizujących podstawę programową, o tyle kompletnie nie korespondują z zatrudnianiem specjalistów do prowadzenia zajęć specjalistycznych lub różnego rodzaju terapii według zakresu godzin zajęć specjalnych koniecznych do przeprowadzenia w placówce, stosownie do liczby dzieci objętych daną terapią. Asystenci uczniów, nauczyciele wspomagający czy terapeuci są starannie dobierani do potrzeb dziecka objętego terapią oraz zaleceń indywidualnego programu terapii i nie wiążą się z jedną placówką, lecz pracują w kilku jednocześnie, zazwyczaj prowadząc własną działalność gospodarczą. W żaden sposób nie wpływa to na jakość prowadzonych zajęć specjalistycznych i w tym zakresie założenia nowelizacji są zupełnie nielogiczne i niezrozumiałe (!!!). Swoboda w zatrudnianiu specjalisty umożliwia placówce dobór terapeuty do indywidualnych potrzeb dziecka w porozumieniu z rodzicami, tym samym wręcz zwiększając jakość prowadzonych zajęć. Specjalistyczna wiedza i wykształcenie do prowadzenia zajęć terapeutycznych wyklucza wręcz możliwość ingerencji dyrektora placówki w sposób prowadzenia terapii, zatem sprawowanie nadzoru i kierownictwa nad pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy jest w takich wypadkach zupełnie wyłączone. Terapeuta stosownie do postępów w terapii sam dobiera odpowiednie metody pracy z dzieckiem, czego efekty przejawiają się wyłącznie w postępach rozwojowych dziecka, a dyrektor placówki (pracodawca) nie ma w tym zakresie odpowiedniej wiedzy i te z ze względu na brak terapeutycznego kontaktu z dzieckiem nie powinien ingerować w sposób prowadzenia terapii. Założenia, które legły u podstaw wprowadzonej zmiany w zakresie zatrudniania specjalistów i terapeutów są wyjątkowo pozbawione racji i oderwane od rzeczywistości terapeutycznej pracy z dziećmi. Specjaliści i terapeuci przebywają w placówkach bardzo niewielką ilość godzin w stosunku do wymiaru godzin pełnego etatu i sami nie są zainteresowani wiązaniem się z placówkami fikcyjnymi umowami o pracę na dziesiętne części etatów. Nawet w placówkach o statusie placówek integracyjnych liczba dzieci wymagających specjalistycznych zajęć nie jest na tyle duża, aby rodziła konieczność prowadzenia zajęć specjalistycznych i terapeutycznych w rozmiarze zbliżonym do rozmiaru godzin pełnego etatu, czy nawet połowy etatu. Dostępność różnorodności form zatrudniania specjalistów i terapeutów w placówkach umożliwia tym placówkom przyjmowanie nawet niewielkiej liczby dzieci wymagających terapii, zaś rodzicom tych dzieci stwarza większe możliwości wyboru odpowiedniej placówki i doboru odpowiedniego terapeuty. Umożliwienie przebywania dzieci wymagających terapii w środowisku dzieci o niezaburzonym rozwoju, czyli w przedszkolach, w których liczba dzieci objętych terapią jest stosunkowo niewielka jest również niezwykle istotną wartością dla powodzenia terapii. Regulacja nowego art. 10a Karty Nauczyciela w zakresie w jakim dotyczy nauczycieli specjalistów i terapeutów oraz asystentów nauczycieli jest wyjątkowo szkodliwa dla:

  • jakości terapii dziecka rozumianej jako swobodny dobór odpowiedniego specjalisty do indywidualnych potrzeb dziecka, za czym idą przecież znaczące koszty ponoszone przez placówkę i rodziców dziecka;
  • swobody wyboru odpowiedniej placówki przez rodziców – która to placówka do tej pory miała możliwość bez znaczącego zwiększenia kosztów wywiązania się z programu terapii poprzez nawiązanie ze specjalistą umowy odpowiedniej do rozmiaru potrzeb danego dziecka czy danej placówki;
  • obciążenia finansowego dla rodziców ponoszących główny koszt terapii dzieci, bowiem wzrost kosztów zatrudniania specjalistów i terapeutów nie może doprowadzać placówek do nieopłacalności terapii, a zatem de facto koszt ten zostanie przerzucony na rodziców dzieci decydujących się na prowadzenie terapii i pozostawienie dzieci w dotychczasowych placówkach głównie ze względu na miejsce zamieszkania, miejsce pracy i przywiązanie dziecka do środowiska danej palcówki – które to wartości zdają się być dla projektodawców wprowadzonej zmiany zupełnie bez znaczenia;

Zawieranie przez nauczycieli specjalistów fikcyjnych umów na dziesiętne części etatów nie służy zatem żadnemu dobru, a już zapewne nie będzie służyło dobru dzieci wymagających terapii i jakości prowadzonej terapii (!!!). Zmiana wprowadzona od 1 września 2018 r. nowym art. 10a Karty Nauczyciela w stosunku do nauczycieli specjalistów i terapeutów nie została ani skonsultowana ze środowiskiem niepublicznych placówek, ani też przemyślana pod kątem skutków jakie będzie rodziła dla dostępności, jakości i kosztów terapii dzieci wymagających wsparcia w rozwoju bądź dzieci niepełnosprawnych. Sukcesy terapeutyczne wynikają z faktu indywidualizacji pracy z dziećmi i ich rodzinami. Na każdym etapie pracy specjaliści dobierani są indywidualnie w sposób maksymalizujący korzyści dla rozwoju dziecka, biorąc pod uwagę poza potrzebami terapeutycznymi, również rozkład pracy i zajęć rodziców/opiekunów, ich indywidualne preferencje dotyczące współpracy (zdarza się, że zmienia się specjalistę na innego na prośbę rodziców), co umożliwia wyłącznie umowa zlecenia. Specjaliści i terapeuci są zatrudniani zgodnie z ich wykształceniem i specjalizacją, zgodnie z osobistymi walorami i potrzebami dziecka, nie zatrudnia się tych osób jako nauczycieli lecz specjalistów w danej dziedzinie. Zajęcia prowadzone są głównie w siedzibie placówek, ale również w domach dzieci na prośbę rodziców i za zgodą terapeuty, zgodnie ze stanem zdrowia dziecka. To nie pracodawcy określą czas pracy specjalisty, godziny i dni prowadzenia zajęć. Te parametry ustalają sami specjaliści, najczęściej bezpośrednio z rodzicami, dostosowując terapię do sytuacji rodziny. Są one jedynie koordynowane przez pracownika placówki, aby zapewnić dostępność odpowiednio wyposażonych pomieszczeń. Placówka nie zapewnia też specjalistom ciągłości pracy. Specjalista pracuje tylko wtedy, gdy jest zapotrzebowanie na jego specjalność. Często jest to kilka zajęć dla danego dziecka. Zebrane dane statystyczne wskazują, że w jednym miesiącu dany specjalista dla różnych dzieci prowadzi przykładowo 4 zajęcia, w następnym 11, a niektórzy nie prowadzą zajęć w danym miesiącu w ogóle. Takie zindywidualizowane podejście do pracy z dziećmi wymagającymi terapii pozwala jednocześnie zapewnić maksymalną skuteczność pracy i płacić specjalistom za rzeczywiście przeprowadzone zajęcia.

Nowelizacja godzi najbardziej w dzieci objęte wczesnym wspomaganiem rozwoju bowiem działalność niepublicznych poradni nie była i nie jest finansowana z dotacji za wyjątkiem dotacji na prowadzenie wczesnego wspomagania rozwoju dzieci wymagających wsparcia, co pozwala na korzystanie z bezpłatnej terapii bardzo dużej ilości dzieci i ich rodzin.

Wprowadzona zmiana nie pochyla się nad losem dzieci, a jedynie maksymalizuje koszty pracy, które przez zatrudnienie specjalistów na umowę o pracę z uwzględnieniem Karty Nauczyciela przekroczą wielokrotnie wysokość dotacji na dane dziecko, a zatem w rezultacie obciążą rodziców dziecka. Dostępność terapii w placówkach publicznych nie jest odpowiednia do potrzeb rynku i nie ulegnie zmianie.

Opłacanie z dotacji nieefektywnych rozwiązań, podnoszenie kosztów osobowych wczesnego wspomagania rozwoju dzieci w swej istocie nie służy pomocy dzieciom a wyimaginowanemu dobru nauczycieli lub innym ewentualnym ukrytym celom, które jeśli istnieją należy upublicznić. Jest to również sprzeczne z interesem specjalistów prowadzących własną działalność, godzi w swobodę działalności gospodarczej i ogranicza dostępność terapii dla rodziców i dzieci. Jest to nieefektywne i niezgodne z dobrem dzieci założenie rzekomej poprawy jakości prowadzonych terapii.

W poradniach zostały przeprowadzone szczegółowe wyliczenia i przy zachowaniu stawki dla specjalisty i zrealizowaniu dotychczasowej liczby godzin pracy z każdym dzieckiem ( od 4 do 8 godzin) nie jest możliwe pokrycie tych wydatków z dotacji.

Należy pamiętać, że w pracy o tym charakterze niezbędne jest dostosowywanie wyposażenia do zidentyfikowanych potrzeb dzieci, rodzaju niepełnosprawności oraz stałe unowocześnianie i uatrakcyjnianie wyposażenia. Koszty prowadzenia wczesnego wspomagania rozwoju dzieci obejmują również zadania administracyjno-księgowe, znacznie zwiększone koszty eksploatacji lokalu i inne. Dokładanie niepublicznym placówkom oraz rodzicom dzieci dodatkowych kosztów zatrudnienia specjalistów na umowę o pracę (opłacania za etat, a nie rzeczywiście przeprowadzaną terapię) oraz odbieranie możliwości swobodnego doboru określonego specjalisty i rozmiaru jego pracy nie wychodzi naprzeciw żadnym wartym ochrony wartościom.

Nowelizacja nie bierze pod uwagę żadnych szczególnych uwarunkowań związanych z prowadzeniem niepublicznych placówek prowadzących terapię dzieci wymagających wsparcia w rozwoju i dzieci niepełnosprawnych.

W szczególności niepubliczne poradnie w przeciwieństwie np. do szkół i przedszkoli, nie są dofinansowywane w żaden inny sposób z funduszy publicznych i w sytuacji, gdy art. 10a Karty Nauczyciela zostanie w całości utrzymany w stosunku do poradni niepublicznych i zatrudniania specjalistów oraz terapeutów, tak potrzebna działalność tych placówek na rzecz rodziny nie będzie mogła być realizowane przez wiele z nich ze względu na zbyt wysokie koszty w stosunku do możliwości płatniczych rodziców dzieci wymagających wsparcia.

Następnie powstaje wątpliwość jak interpretować przepis art. 10a Karty Nauczyciela w stosunku do właściciela poradni, który prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą i w związku z tym – zgodnie z obowiązującym prawem – nie może sam siebie zatrudnić na umowę o pracę. Istnieje obawa, że przy takiej regulacji prawnej posiadając pełne kwalifikacje do prowadzenia zajęć właściciel poradni nie będzie mógł prowadzić zajęć terapeutycznych finansowanych z dotacji.

Następnie w środowisku terapeutów jest bardzo dużo specjalistów posiadających własną działalność gospodarczą, pracujących na etaty lub części etatów w macierzystych placówkach i osoby te nie chcą być zatrudnione na umowy o pracę. Z góry narzucone rozwiązanie nie służy także samym specjalistom.

Wprowadzona zmiana jest aż w takim stopniu szkodliwa dla dobra dzieci i ich rodzin, dla jakości i swobody pracy specjalistów, następnie dla dostępności terapii w placówkach niepublicznych, wreszcie swobody prowadzenia działalności gospodarczej jako wartości chronionej konstytucyjnie, że w przypadku braku wyłączenia spod regulacji art. 10a Karty Nauczyciela asystentów, specjalistów i terapeutów, środowisko placówek niepublicznych w porozumieniu z rodzicami dzieci zorganizuje stosowną akcję i debatę publiczną – w tym w prasie i w mediach ogólnopolskich – na temat powodów i przesłanek jakimi kierował się Rząd RP wprowadzając tak szkodliwą zmianę przepisów. W dotychczasowych publikacjach prasowych i dyskusjach medialnych środowiska niepublicznych placówek i rodziców dzieci nie pojawił się żaden aprobujący głos wprowadzonej zmiany w stosunku do niepublicznych poradni i przedszkoli prowadzących terapię dzieci. Jako przykład można wskazać na publikację Gazety Prawnej dostępnej na stronie:

http://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/1140575,przedszkola-i-szkoly-niesamorzadowe-musza-zatrudnic-wszystkich-nauczycieli-na-etacie.html

Zadziwiający jest zatem dotychczasowy brak reakcji na pojawiające się protesty i merytoryczną krytykę środowiska dotkniętego wprowadzoną na mocy art. 76 pkt 14 ustawy o finansowaniu zadań oświatowych nowelizacją Karty Nauczyciela.

Licząc na dążenie do utrzymania politycznie głoszonej „dobrej zmiany” oczekujemy na niezwłoczne przygotowanie postulowanej powyżej zmiany art. 10a Kary Nauczyciela.

Stowarzyszenie Poradni Niepublicznych, 01-819 Warszawa, ul. Żeromskiego 14

 

Komentarz Redakcji:

Wymieniliśmy z MEN pisma m.in. dotyczące tego problemu. Naszym zdaniem, nowy przepis art. 10a może nie obejmować specjalistów psychologów, pedagogów i logopedów, wbrew opinii MEN. Wynika to nie tylko z samego brzmienia Karty  Nauczyciela, ale także innych przepisów wykonawczych, wydawanych przez MEN. W licznych publikacjach, m.in. wspomnianej Gazecie Prawnej, zabierał w tej sprawie głos mec. Robert Kamionowski.